Polecam „Bajki Misia Fisia” W. Bonowicza z ilustracjami B. „Fisza” Waglewskiego.

z Brak komentarzy

Książka W. Bonowicza „Bajki Misia Fisia” jest krótka, treściwa i intrygująca. Każda bajka pozostawia ślad w myślach, które zaraz po jej przeczytaniu bezwiednie zaczynają kroczyć wokół coraz bardziej poważnych myśli.

Mimo, że rzekomym autorem krótkich opowiastek jest tytułowy Misiu Fisiu, nie są to historyjki dla bardzo małych dzieci.

Dlaczego kupiłam „Bajki Misia Fisia” autorstwa Wojciecha Bonowicza?

Za zakup tej książeczki odpowiada całkowity przypadek. Dawno, dawno temu podałam swój adres emailowy wydawnictwu Znak zgadzając się na wysyłkę emaili promocyjnych. Choć nie pamiętam tego faktu zupełnie, to mniemam, że musiał on kiedyś mieć miejsce, bo nie podejrzewałabym tak nobliwego wydawnictwa o haniebne działania spamerskie.

Pewnego wiosennego dnia otrzymałam na skrzynkę mailową pierwszy, z serii wielu jak się później okazało, email promocyjny. Coś się zadziało w wydawnictwie, że ni stąd ni zowąd postanowili zacząć kusić mnie promocjami. Najprawdopodobniej zatrudnili nową osobę, albo całą agencję od marketingu internetowego. Zaczęli do mnie pisać listy równie często, jak Dick za czasów gdy się poznaliśmy. Przyznam szczerze, że zaczęli mnie wkurzać trochę, bo siedziałam wtedy na wyspie (w Irlandii) i nie miałam ochoty zaopatrywać się w stos papierowych książek. Dlatego też opierałam się promocjom wydawnictwa Znak długo. Już miałam się wypisać z ich listy mailingowej, gdy niespodziewanie gruchnęła wiadomość, że wyspę będziemy opuszczać, aby zamieszkać na lądzie, a dokładnie w Niemczech.

Wtedy też postanowiłam zemścić się na wydawnictwie za wodzenie mnie za nos dotychczasowymi promocjami i pójść na całość. Skorzystałam z nieprzyzwoicie dobrej  promocji, dzięki której mogłam nabyć każdy z kilkuset wybranych tytułów za niecałe 10 złotych. Zakupiłam więc 15 książek.

Pośród przeróżnych zamówionych przeze mnie tytułów znalazła się także książka napisana przez Wojciecha Bonowicza – „Bajki Misia Fisia”. Kierowałam się logiką, że przy całej zakupowej rozpuście kupię też książeczkę dla Buły. Przede wszystkim zaintrygowało mnie znane pobieżnie nazwisko Bartka „Fisza” Waglewskiego, autora ilustracji. Słowo bajki w tytule wydało mi się jednoznaczne. A Misiu Fisiu skojarzył mi się ze wszystkimi misiami świata, które przylgnęły do literatury dziecięcej jak butelka z piwem do przysłowiowego żula.

„Bajki Misia Fisia” intrygują choć Buła obeszła się smakiem (na razie).

Czekałam dość długo na te książki. Zamówiłam przesyłkę na adres siostry, która mieszka w Poznaniu. Naiwnie licząc, że jak tylko znajdę się w Niemczech, wpadnę do niej po sąsiedzku i odbiorę moje skarby. Książki dłuższą chwilę przeleżały u siostry. Któregoś dnia, zniecierpliwiona zadzwoniłam do niej i poleciłam poszperać w kartonie opatrzonym logo wydawnictwa Znak. Zachęciłam ją mówiąc, że jest tam też książeczka z bajkami, którą mogłaby przetestować na moim siostrzeńcu. Siostra zachęcona  wyciągnęła książeczkę jeszcze tego samego dnia. Ale dała mi tylko lakoniczną odpowiedź zwrotną: „Hm… to chyba nie jest książka dla dzieci.”. W pierwszej chwili pomyślałam, że na szczęście książkę zakupiłam w promocji, więc przeżyję jakoś jeśli okaże się bezużytecznym niewypałem. Jak tylko karton trafił w moje ręce pochwyciłam jako pierwszą książeczkę Wojciecha Bonowicza w dłonie….

Mogę potwierdzić krótką, acz trafną recenzję mojej Siostry – to nie jest książka dla dzieci. Dodając do niej jeszcze jedno zdanie od siebie – to bardzo ciekawa książka, warta kupienia nie tylko przy okazji promocji.

Bajki Misia Fisia Bonowicz, Fisz, Misu Fisiu
Zdjęcie z książki W. Bonowicza „Bajki Misia Fisia”, ilustracje B. „Fisz” Waglewski.

Kim jest Wojciech Bonowicz i co ma do powiedzenia Misiu Fisiu?

O Wojciechu Bonowiczu z książki można dowiedzieć się niewiele. Właściwie tylko tyle, że to nagradzany poeta i pisarz. Trop lakoniczny, ale ciekawy. Poszperałam trochę w Internecie, gdzie znalazłam więcej szczegółów, będących rozwinięciem tego opisu. Po „Bajkach Misia Fisia” mój apetyt na dalsze dzieła Bonowicza, a zwłaszcza wiersze, wzrósł dlatego będę poszukiwać kolejnych publikacji opatrzonych jego nazwiskiem.

Zanim przejdę do Misia Fisia i jego opowiastek, chętnie wspomnę jeszcze o ilustracjach wykonanych przez Bartka „Fisza” Waglewskiego. Nazwisko kojarzę z projektem Fisz Emde i oczywiście z Wojciechem Waglewskim (czyli ojcem niejakiego Fisza). Ostatnio trafiłam na wywiad z braćmi Waglewskimi w „Zwierciadle” i automatycznie pomyślałam o Misiu Fisiu 😉 Ilustracje są ciekawe. Zdecydowanie pasują do intrygującej treści.

Książka jest bardzo ciekawym produktem – do oglądania, wertowania, czytania i przemyśliwania. Przyznam szczerze, że trzymam ją pod ręką i często sięgam, czytając czasem po cichu, a czasem na głos i Bule i Dickowi.

Próbuję teraz napisać coś o samym Misiu Fisiu, który jest autorem bajek – powiedzonek, z których składa się książka. Ale jakoś z trudem potrafię znaleźć lepsze słowa niż te, które napisał Wojciech Bonowicz.  Kusi mnie, żeby je teraz zacytować, ale musiałabym w takim wypadku przepisać całą książkę… A przecież nie o to chodzi. Dlatego w ramach kompromisu między tą pokusą przecytowania książki, a nieudolną próbą stawiania kolejnych zdań na temat Misia Fisia i jego bajek, pozwolę sobie poniżej zacytować jedną z moich ulubionych bajek.

Lalka

 

„Gruba dziewczynka dostała szczupłą lalkę.

Dziewczynka przytulała lalkę i wyobrażała sobie, że kiedyś też będzie taka szczupła.

A lalce robiło się przyjemnie, bo dziewczynka była mięciutka.”

Cytat pochodzi z książki Wojciecha Bonowicza, „Bajki Misia Fisia”

Bajki Misia Fisia Bonowicz Fisz Lalka
Zdjęcie z książki W. Bonowicza „Bajki Misia Fisia”, ilustracje B. „Fisz” Waglewski.

Komu polecam książkę Wojciecha Bonowicza „Bajki Misia Fisia”?

Polecam Ci szczerze tę książkę, jeśli spodobała Ci się powyżej zamieszczona bajka o lalce. Choć może to nie bajka o lalce, ale o dziewczynce? I może ta bajka tak do mnie przemawia, bo dziewczynka jest mi bardzo znajoma?

Także może i Ty znajdziesz w tych bajkach kogoś podobnego do siebie?

A jeśli czytałaś tę książkę, to napisz jakie masz wrażenia w komentarzach! Jestem bardzo ciekawa 🙂