17 inspirujących kobiet sukcesu…

z Brak komentarzy

z którymi chciałabym spotkać się przy kawie. Dziś. Naprawdę.

Jest noc. Nie mogę spać. Kipię energią, która wstąpiła we mnie po warsztatach z niesamowitymi kobietami. Taka dawka mocy, jakiej nie dostarczyłoby mi nawet włoskie espresso. Czysta inspiracja.

Próbowałam jakoś uspokoić myśli, ale polazły swoją drogą. Zaprowadziły mnie do marzeń.

O tym, żeby napić się kawy z kobietami sukcesu. Chciałabym otaczać się na co dzień kobietami, które cenię, podziwiam, darzę swego rodzaju uczuciem. Od których chciałabym się wiele nauczyć i zadać masę pytań.

Więc skrobię ten list do wszechświata z intencją, żeby kiedyś dał mi szansę na spełnienie marzeń.

I dzielę się z Tobą moją listą inspiracji. Kobiet, które według mnie żyją naprawdę.

Kolejność nazwisk jest zupełnie przypadkowa 😉

 

17 kobiet sukcesu

 

HILARY CLINTON

Chciałabym spotkać się z nią dziś. Zanim zostanie pierwszą kobietą prezydentem Stanów Zjednoczonych Ameryki. Albo zanim nią nie zostanie i przejdzie na emeryturę.

Chciałabym zadać jej kilka pytań.

Jakie ma praktyczne sposoby na to, aby tak niestrudzenie, dzień po dniu, mozolnie dążyć do celu?  Jaki ma patent na cierpliwe znoszenie porażek? Skąd czerpie moc aby nie mówić sobie dość?

I co myśli na co dzień kobieta, która jest o krok od zastania legendą? Jak radzi sobie na co dzień z trudnymi emocjami? I jaka jest cena sukcesu naprawdę?

SHERYL SANDBERG

Zapytałabym ją tak po ludzku, jak się miewa. Jak radzi sobie na co dzień z trudnymi emocjami po stracie męża? Czy nadal uważa, że bycie matką da się pogodzić z wielką karierą w korporacji?

Z czystej ciekawości zapytałabym też jaki jest klucz rekrutacji w Facebooku? Jakie kompetencje należy posiadać i jak je najskuteczniej zaprezentować na interview, żeby dostać tam pracę?

MIKA BRZEZINSKI

Z Miką piłabym duże Americano. Pewnie trochę w pośpiechu. Może miałaby tylko kilka chwil dla mnie, jak przystało na rasową reporterkę. Mikę zapytałabym jak to jest być Amerykanką z czesko-polskimi korzeniami. I czy dziś uważa, że zrobiłaby coś inaczej w swoim życiu? Mice podziękowałabym też za książkę, którą napisała. I za niesamowicie potrzebną świeżą perspektywę, którą ta książka wniosła w moje życie.

OPRAH WINFREY

Ok, trochę bym się bała z nią spotkać. Przecież to herszt baba, superhero of america w spódnicy. To Oprah 😉 Ale tak bardzo chciałabym, aby zdradziła mi sekret swojego sukcesu. Zapytałabym ją przy okazji, które inicjatywy ze swojego życia ocenia jako nie warte czasu. I z kim jej się najlepiej rozmawiało dotychczas,  tak naprawdę.

A na koniec poprosiłabym ją, aby klepnęła mnie mocno w ramię. Traktowałabym to jako swego rodzaju błogosławieństwo do działania.

ELIZABETH GILBERT

Elizabeth o nic bym nie pytała. Szkoda by mi było tracić czas na pytanie o coś, czego mogę dowiedzieć się z jej książek lub inspirujących wideo na youTube.

Chciałabym z Liz porozmawiać o życiu. Tak swobodnie. Pośmiać się. Otrzymać lawinę cudownie szorstkich ripost. Chciałabym się ogrzać choć trochę w blasku autorki bestselerów, która zna życie naprawdę. I nieśmiało zapytać na koniec jak i gdzie warto szkolić warsztat pisarski.

MARGARET ATWOOD

Margaret  wypytałabym bezwstydnie o wszystko co dotyczy pisania. Co działa. A na co szkoda czasu. Próbowałabym naśladować jej ruchy. Modelować prawdziwą pisarkę. Ah, jakże to byłoby ekscytujące.

NIGELLA LAWSON

Z Nigellą chciałabym się spotkać w jej domu. Bezczelnie licząc, że kawa będzie tylko pretekstem do wielkiej rozpustnej uczty. Pełnej pieczonych mięs i tortów z bitą śmietaną, przystrojonych z angielską nonszalancją.

Przy okazji chciałabym ją zapytać o cenę, jaką zapłaciła za swoje życie. Tak naprawdę chciałabym ją mocno przytulić. I opowiedzieć jej, jak się czułam, gdy pierwszy raz zobaczyłam jej program. Byłam wtedy na studiach. Siedziałam w malutkim mieszkanku. Wielki świat wydawał mi się miejscem zarezerwowanym dla ludzi wykrojonych z jednego szablonu. Pamiętam jak ją zobaczyłam – piękną, ciepłą i taką ludzką kobietę, opowiadającą o tym, jak bardzo lubi jeść. I jak nie zamierza z tego rezygnować. Wiedziałam od tego czasu jedno, że chcę żyć po swojemu i celebrować to kim jestem.

MARIE FORLEO

Chciałabym zapytać jak udało jej się zbudować tak dobrze prosperującą firmę. Jak to wyglądało na początku. Ok, pewnie odesłałaby mnie do jednego ze swoich filmów. Ale ja chciałabym pogrzebać w tym, co jest za kulisami. Chciałabym wyłuskać te trudne momenty. Znaleźć jakiś prosty schemat na osiąganie sukcesu dzień po dniu. Chciałabym poznać dialog wewnętrzny kobiety, która przekonuje się dzień po dniu do tego, że jest tym, kim chce być i ma prawo żyć tak jak żyć chce.

Przy okazji zamieszczam link do niezwykle inspirującej rozmowy Marie Forleo z Liz Gilbert, dzięki której tak mocno zapragnęłam się z nimi spotkać na kawę 😉

SALMA HAYEK

Salma wydaje się być równą babką. Napisałam o tym nawet cały artykuł –  13 inspirujących rad od Salmy Hayek nie tylko na temat wychowania dzieci.  Bardzo chciałabym napić się kawy w jej towarzystwie. Zapytać jakie ma plany na najbliższy czas. I zobaczyć jak wygląda na żywo. Jak się porusza, jak mówi. I chciałabym, żeby przyszła ze swoją córką, która pobawiłaby się z Bułą, w czasie, gdy my piłybyśmy kawę.

BEATA TYSZKIEWICZ

Bardzo chciałabym się spotkać na kawę z Panią Beatą. Zobaczyłabym jak piją kawę wytworne damy. Chciałabym zadać jej milion pytań na temat życia. Ale najpierw zapytałabym o co pytać wypada. I próbowałabym nauczyć się przeklinać z gracją.

ANJA RUBIK

Umówiłabym się z nią na kawę w jakiejś sieciówce. I z premedytacją poprosiłabym aby przyniosła nasze zamówienie. Tylko po to żeby zobaczyć jak porusza się naprawdę. Na żywo. I starłabym się chłonąć jej ruchy. Aby posiąść w ten sposób  choć ułamek gracji na miarę supermodel. Chciałabym na koniec zapytać ją o to jak pracuje się w show businessie naprawdę. Jaka jest cena i jak udaje jej się trzymać trzeźwą głowę. I pion w tak wysokich szpilkach. I czy czuje się emigrantką?

AGNIESZKA MACIĄG

Agnieszkę chciałabym zapytać o szczegóły jak wyglądała jej droga do miejsca, w którym jest teraz. Pytałaby dokładnie o wszystkie etapy, które doprowadziły ją do bycia kobietą świadomie odnoszącą sukcesy na własnych zasadach. I chciałabym poczytać z nią wiersze. I zjeść placek z truskawkami. I zobaczyć jak opiekuje się swoją córeczką Helenką. I zapytać jak zaufaną koleżankę od czego rozpocząć przygodę z jogą.

EWELINA MUC

Chciałabym napić się kawy z moją wirtualną nauczycielką, która nauczyła mnie robić strony na WordPressie. Przede wszystkim chciałabym z nią pogadać o tym, jak wygląda w praktyce realizacja hasła – bój się i rób. I chciałabym zapytać ją o kilka spraw związanych z robieniem strony. Bo apetyt rośnie w miarę jedzenia 😉

RADZKA

Z Radzką spotkałabym się na pewno we Wrocławiu. W kawiarni, w jakimś centrum handlowym, licząc, że po kawie pomoże mi zrobić zakupy. Takie sensowne, których nie będę miała w końcu ochoty zwracać. Że pomoże mi wybrać ubrania, w których będę w końcu wyglądać dobrze. Ale przede wszystkim chciałabym z nią pogadać. Ona lubi mówić, ja lubię mówić, myślę że byłoby fajnie. Zapytałabym ją na pewno, jak się robi vloga modowego, który jest nie tylko o modzie. Jak odkryła swoją drogę do robienia tego, co lubi?

MOJA PRZYJACIÓŁKA M.

Bardzo chciałabym się napić kawy z moją przyjaciółką M., z którą znam się od szóstego roku życia. Która mieszka dziś na drugiej półkuli – w Nowej Zelandii. Rozmawiałybyśmy o wszystkim. I cieszyłabym się jak dziecko z tego, że znów możemy się spotkać. To byłby prawdziwy relaks.

MOJA SIOSTRA

Dla relaksu chciałabym się też napić kawy z moją Siostrą. Bo gdybym mogła napić się z nią dziś kawy, oznaczałoby to, że mieszkamy w jednym mieście. Lubię tę wolność, którą daje mi emigracja, ale lubię też spędzać czas z moją Siostrą. Fajnie byłoby spotkać się z nią nie tylko na skajpie. Nie tylko dziś.

MOJA MAMA

To jedyna osoba z tej listy, która nie żyje. Taki limit sobie ustawiłam – tylko na jedną nierealną osobę. Żeby to była faktyczna lista życzeń, a nie marzeń ściętej głowy. Ale prawda jest taka, że gdyby ktoś kazał mi wskazać tylko jedną osobę z całej listy z którą najbardziej chciałabym napić się dziś kawy to byłaby Mama.

Nie jestem z natury nadmiernie sentymentalna. Wiem, że ludzie umierają. Przyjmuję to do wiadomości. Nie rozpaczam.

Ale chciałabym się dziś napić kawy z moją Mamą. Bo dziś mogłabym docenić wspólnie spędzone chwile. Słuchałabym jej cierpliwie, jak nigdy nie potrafiłam jej słuchać. Przejęłabym się naprawdę gdyby znów powiedziała mi, że źle się czuje. Umiałabym jej okazać prawdziwą miłość.

A przy okazji miałabym szansę uwierzyć, że jest ze mnie dumna. Obserwowałabym  z jaką radością siedzi na tarasie z widokiem na morze. Tak, Mama lubiła morze i kawę. Chciałabym jej zaserwować dziś filiżankę małej czarnej. I zapytać na koniec, co jest najważniejsze w życiu? Dziś bym jej uwierzyła jak nigdy nie chciałam jej wierzyć.

Taka lista na początek.

Lista otwarta, do której na pewno dopiszę kolejne nazwiska kobiet, które mnie inspirują.

Kobiet sukcesu. Kobiet, które wspierają inne kobiety.

A Ty masz swoją listę inspiracji? Jeśli tak, podziel się w komentarzu!