Testuję (za własne pieniądze) kursy online, coachingi, wartszaty, mastermindy.

Lubię się uczyć i rozwijać. Lubię też opowiadać o tym, co działa.

Ta strona to moja osobista "przerwa na reklamę"… Ale wartościową, ponieważ autentyczną i szczerą. Kto nie wierzy, jego sprawa. Kto ciekaw niech czyta.

Od ponad dwóch lat intensywnie się rozwijam, uczę, szkolę…

Czyli inwestuję w siebie. Czasem to lepiej wydane pieniądze, czasem trochę gorzej (choć zawsze czegoś się uczę, więc mój mechanizm obronny każe mi myśleć, że może mam za duże oczekiwania…).

Jestem wymagającą klientką. Nie wierzę w pseudo-ekspertów. Co nie oznacza, że czasem nie dam się nabrać (przez kolorową reklamę, nić sympatii albo polecenie od kogoś, kto zwyczajnie miał inne potrzeby).

Uważam, że nie ma coachów, trenerów, nauczycieli czy kursów online, które byłyby do każdego.Może  właśnie dlatego jest takie zatrzęsienie na rynku, aby każdy mógł znaleźć kogoś dla siebie?

Długo wzbraniałam się przed ogólnie pojętym samorozwojem. Pachniało mi to hochsztaplerką i naciąganiem. Jednak przez zupełny przypadek (a może nie ma przypadków na świecie?) trafiłam na książkę „Specbabka” Kladuii Pingot .

I tak się wszystko zaczęło…

Długo wahałam się czy o tym pisać. Ponieważ przez dłużysz czas pracowałam w szeroko pojętej obsłudze klienta (na różnych poziomach kontaktu z klientem). Między innymi pracowałam w dużej firmie, która bardzo dbała o swoich klientów (często kosztem mojego czasu, energii, nerwów i zdrowia). Dlatego wierzę, że można dbać o klienta. Jednak prawda jest taka, że w Polsce (a może na całym świecie, nie wiem, bo mam do czynienia głównie z rynkiem polskim) bardzo często klient i jego potrzeby są stawiane na końcu. I niejednokrotnie doświadczam kiepskiej obsługi klienta (będąc klientem właśnie), co doprowadza mnie do skrajnych emocji i pytania – jak można być takim bezmyślnym usługodawcą? W związku z tym gdy trafiam na kogoś, kto sprzedaje mi coś, czego potrzebuję, albo dzięki czemu moje życie nabiera lepszej jakości i robi to dobrze, profesjonalnie, kompleksowo, to jestem zakochana. Staję się ewangelistą marki. Wielbię i głoszę wszem i wobec, że warto… A właściwie, że trzeba koniecznie!

Nie wierzę w darmowych ekspertów.

Wiem, że zdarzają się akcje promocyjne i dobre okazje, gdy ktoś chce zdobyć klientów... Ale na dłuższą metę nikt nie pracuje za darmo (i nie powinien, bo praca jest po to, żeby zarabiać 😉 ). 

Ten blog nie powstałby i nie rozwijałby się bez pewnych szkoleń*...

a właściwie napotkanych na mojej drodze właściwych nauczycielek.

To nie ściema, tylko w 100% prawda. Jak banalnie by to nie zabrzmiało… No cóż, życie składa się z wielu banałów (kiedyś w to nie wierzyłam).

Dlatego postanowiłam na tym blogu zamieszczać moje szczere opinie na temat tego, co mnie zachwyciło jako klientkę.

Poniżej znajdziesz odnośniki do moich szczerych opini na temat tych „samorozwojowych” (i wiedzowych) inwestycji, które dały mi tak skutecznego kopa, że powstał ten blog. O tych, których do końca nie mogę polecić po prostu nie piszę.

To jest moja subiektywna lista – najlepszych „samorozwojowych” inwestycji (dla początkujących i średnio zaawansowanych). Aha i jeszcze jedno – sama zapłaciłam za wszystkie szkolenia*.

Jeśli zaciekawi Cię coś o czym piszę i masz więcej pytań  to pisz śmiało. 

* Pod słowem szkolenia kryją się także coachingi, kursy online, mastermindy, konsultacje i wszystko co tylko można nazwać procesem zdobywania wiedzy za pieniądze.

Polecam szczerze

TESTY

Test Gallupa (StrenghtsFinder). 

 

KURSY ONLINE 

Kurs Zorganizuj się w 21 dni Pani Swojego Czasu czyli Oli Budzyńskiej.

Kurs WordPress dla zielonych Eweliny Muc.

COACHINGI

Coaching u Klaudii Pingot i jej niesamowity projekt Specbabka.

Soul Coaching z Celestyną Osiak.

MASTERMIND

Mastermind zorganizowany przez Katarzynę Brzychcy w ramach projektu Emigracja jest kobietą.