Uwaga! Ten tekst nie jest dla wszystkich. Nie czytaj tego, jeśli:

– nie wierzysz, że człowiek to „coś” więcej niż ciało;

– nie wierzysz w dobrą energię i to, czego nie widać;

– i absolutnie nie chcesz zmienić zdania.

Nie czytaj, bo jeszcze przypadkiem Cię przekonam. Może zasieję wątpliwości?

I co wtedy zrobisz? Zaczniesz szukać odpowiedzi dzięki którym poczujesz się sama ze sobą lepiej? Zrozumiesz, że życie to coś więcej niż Twoje własne plany i „chciejstwo” głowy?

Ostrzegam Cię uczciwie. Bo mnie nie ostrzeżono.

Zrobiłam ten błąd. Obejrzałam webinary prowadzone przez Kasię Brzychcy – autorkę projektu  Emigracja Jest Kobietą, w których gościem była Celestyna Osiak – coach od duszy i pieniądza. I już nie mogłam przejść obojętnie koło propozycji soul coachingu…

Soul Coaching i Celestyna Osiak.

Zakładam, że nie jesteś zupełnie zielona i wiesz co to coaching. Wiesz, że nie ma to nic wspólnego z siedzeniem na sofie. Wiesz doskonale, że coach, to ktoś kto pomaga innym wyznaczać i osiągać cele.

Ok, możesz się trochę krzywić na słowo coach. Możesz je źle kojarzyć. Zupełnie Cię rozumiem. Bo choć miałam już w swoim życiu kilku coachów (i nie ukrywam, że coachingi bardzo mi pomogły) to nadal mam takie przekonanie, że coach’e bywają lepsi i gorsi. Ale to jest temat na zupełnie inny artykuł. Bo chcę teraz pisać o soul coachingu. A myśląc o tym kąciki moich ust mimowolnie podnoszą się do góry. A ja czuję taki kojący spokój. Prawdziwa magia…

O co dokładnie chodzi? Soul Coaching to nie jest typowy coaching.

W tym programie Twoim osobistym coachem jest Twoja dusza. Bo tylko Twoja dusza zna prawdę o Tobie i o tym czego tak naprawdę chcesz. Zakładam, że skoro to czytasz nie muszę Cię w każdym zadaniu przekonywać, że człowiek składa się z duszy. Bo osobiście wierzę, że nasza istota to coś więcej niż tylko rozum opakowany w ciało wypełnione zakończeniami nerwowymi. I jakkolwiek nie mam ochoty zagłębiać się teraz w szczegóły, to przyjmuję jedno założenie Soul Coachingu a priori. Mianowicie takie, że moja dusza wie tak naprawdę czego chce. I warto jej posłuchać. I właśnie taki jest główny cel Soul Coachingu.

Ten program to zbiór narzędzi, które mają Ci pomóc usłyszeć ten prawdziwy głos płynący z wewnątrz Twojego jestestwa. Z Twojej Duszy.

Dlaczego zdecydowałam się wykonać 28 dniowy program Soul Coachingu?

Tak jak już napisałam na początku – wszystko zaczęło się Kasi Brzychcy. To ona powiedziała mi po raz pierwszy o Celestynie D. Osiak. Zainteresowało mnie to, bo przyznam szczerze, że nic na mnie tak nie działa jak sprawdzona opinia osoby, którą znam. Zwłaszcza, jeśli jest to opinia od osoby, która osiąga to, co ja sama chciałbym osiągnąć.

Dlatego pospiesznie weszłam na stronę Celestyny. Zaciekawiła mnie, ale słowo dusza jakoś mnie trochę przestraszyło (dobra, słowo pieniądze pewnie przestraszyło mnie jeszcze bardziej 😉 . Pomyślałam, że to nie do końca mój klimat i odpuściłam temat. W końcu co jak co, ale jestem racjonalną osobą, stąpającą twardo po ziemi…

Ale niedługo po tym odbył się webinar Kasi z Celestyną (jeśli masz ochotę zobaczyć tę rozmowę to linki do webinarów znajdziesz na końcu wpisu). Pomyślałam, że co mi tam szkodzi, obejrzeć mogę. No i przepadłam zupełnie.

Bo Celestyna zaczęła poruszać tematy, które ja sama miałam „rozgrzebane” w tym momencie. Dużo mówiła o tym, w jaki sposób odnaleźć swoje powołanie i misję życiową. Spodobało mi się przede wszystkim to, że mimo tego, że jest coachem od Duszy i Pieniądza była bardzo rzeczowa w swoich wypowiedziach.

Podczas webinaru Celestyna przedstawiła przy okazji ofertę 28 dniowego programu Soul Coachingu. Tuż po webinarze rozpoczęło się  moje gorączkowe rozmyślanie. No bo z jedne strony chciałam. Przekonała mnie. Tak, bardzo chciałam spróbować. Dowiedzieć się, co mi w duszy  gra. A z drugiej strony coś mnie powstrzymywało, żeby wydać pieniądze. I taki dialog wewnętrzny prowadziłam sama ze sobą. Od zdania: – No spróbuj; po zdanie – Daj spokój, kup sobie lepiej coś do ubrania…

Bo cena była znośna, ale jednak spora. To już nie była taka kwota, którą można wydać bez namysłu na program, z którego najwyżej bym nie skorzystała. I dziś myślę, że to dobrze. Bo pewnie to zmotywowało mnie najbardziej, żeby potraktować to poważnie, zarezerwować sobie przez miesiąc minimum pół godziny dziennie. I przede wszystkim odsłuchać pierwszego nagrania. Bo tak naprawdę tylko tyle mi było trzeba, żeby zrozumieć, że Soul Coaching to było coś, na co w tym momencie naprawdę było mi potrzebne

Soul Coaching celestyna opinia

Moja szczera opinia na temat Soul Coachingu.

Program bardzo mnie zaskoczył. Bardzo pozytywnie. Przyznam, że trochę się go bałam. Bałam się, że mnie rozczaruje. Że nie odnajdę w nim nic nowego. Albo, że będzie dla mnie „zbyt magiczny”. Bo przecież miałam już kilku coachów w swoim życiu. Uczestniczyłam w kilku programach. Ale moje obawy się nie potwierdziły.

28 dniowy program Soul Coachingu oceniam jako bardzo wyjątkowy.

Przede wszystkim ze względu na temat.

Osią całego coachingu jest nieustanne pytanie siebie samej.

Czego chcę?

Jaka jest moja prawda?

Co więcej to jest coaching ściśle związany z „duchowością”. I to było dla mnie niezwykle ważne. Bo przyznam szczerze, że ja od zawsze byłam osobą „ciągnącą do tematów duchowych”. Nie chcę tu wchodzić w szczegóły, bo to bardzo rozległy temat. Jednak uważam, że w większości z nas jest ogromna potrzeba duchowości. Skupienia się na tym, co niematerialne i nie rozumowe. Na obcowaniu z czymś wyższym. Jakkolwiek byśmy tego nie nazywali. Tak to dziś pojmuję na podstawie obserwacji własnego życia oraz osób, z mojego otoczenia.

Wcześniej miałam do czynienia z bardziej technicznymi coachingami. Takimi, których celem było dostarczenie mi narzędzi do osiągania celu. I to jest ok. Nie ukrywam, że trafiłam na bardzo pomocne szkolenia i kursy.  Ale właśnie nigdy dotychczas nie trafiłam na formę warsztatów, która z jednej strony opierałaby się na duchowości, a z drugiej trafiała właśnie do mnie. I Soul Coaching to pierwszy taki program w moim życiu. I pierwszy raz zajęłam się tak kompleksowo poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie – czego tak naprawdę chcę.

Bo to jest złożony temat. Na to wszystko składają się emocje, strachy, programy mentalne. Ogólne „zagracenie”. Tak, ten program to było dla mnie przede wszystkim sprzątanie. Spokojne, we własnym tempie. Ciekawe. Owocne.

Ważne było dla mnie też to, że  ten program to nie są „czary mary”. Dostarcza konkretne narzędzia i ćwiczenia, które są niezwykle pomocne, aby dogrzebać się do sedna swoich potrzeb. Oddzielić to, co jest pragnieniem płynącym z zewnątrz – czyli siedzi w głowie. Od tego co jest prawdziwym pragnieniem z wewnątrz – czyli siedzi głęboko w duszy.

Osobiście odnalazłam w Soul Coachingu doskonałe uporządkowanie tematów, z którymi już się kiedyś spotkałam. Niezwykle podobała mi się prosta i skuteczna forma. Codziennie otrzymywałam email z materiałami na każdy dzień.

Muszę przyznać, że moją ulubioną częścią stały się cudowne medytacje!

I tu muszę powiedzieć Ci, że ja wcześniej nienawidziłam medytować. Serio. Tak bardzo, że gdy zauważyłam słowo medytacje w opisie programu pomyślałam – OMG tylko nie to. Bo zawsze uważałam to za jakiś bullshit i nudy, praktykowane przez „nawiedzone” osoby. Serio – tak o tym wcześniej myślałam. Ale medytacje zawarte w programie Soul Coachingu absolutnie powaliły mnie na kolana! Połączenie głosów Dennise Linn (autorki Soul Coachingu, którą słychać w tle) i Celestyny (tłumaczącej jej słowa) jest tak kojące, że naprawdę pierwszy raz w życiu udało mi się dzięki tym krótkim medytacjom zrelaksować.

Czy widzę efekty tego miesięcznego kursu?

Tak. Inaczej bym o tym nie pisała. Mam zasadę, że dzielę się tylko dobrymi opiniami. Mogłabym teraz pisać i pisać o efektach Soul Coachingu w moim życiu. Ale prawda jest taka, że wiele tematów, które będę poruszać na blogu na pewno będzie wynikało  z mojej transformacji, jaką zapoczątkował we mnie ten program.

Jednym z pierwszych efektów było to, że udało mi się pozbyć tony śmieci z domu. Bo ja byłam od zawsze takim „chomikiem” – nałogowym zbieraczem. To było trudne, ale mogę powiedzieć, że jest do zrobienia. I naprawdę dużo lepiej się dzięki temu dziś czuję.

Komu polecam Soul Coaching?

Soul Coaching polecam każdej kobiecie (i mężczyźnie też, jeśli by chciał 😉 ), która chce poczuć się w końcu ważna sama dla siebie.

Kobiecie, która szuka prawdziwego spokoju. Nie takiego, w którym odpuszcza się wszystko. Tylko takiego, który uzyskuje się skupiając swoją uwagę na tym, co jest naprawdę ważne.

Polecam ten program każdej kobiecie, która ma ochotę podjąć wyzwanie i odwagę dowiedzieć się o samej sobie prawdy. Myślę, że to program dla kobiet, które naprawdę chcą być sobą. Tylko nie wiedzą, jak się do tego zabrać.

Brzmi górnolotnie, prawda? Ale tak to jest.

Tutaj nikt nie powie Ci co jest dobre, a co jest złe. To powie Ci Twoja dusza.

Tylko, żeby ją usłyszeć, trzeba się do niej dostać. Bo okazuje się, że w naszym życiu bardzo często zaśmiecamy same siebie. Mamy „zaśmiecone” głowy strachami, przeszłymi wydarzeniami, kolekcjonowanymi przez lata krzywdami i skumulowanymi ograniczającymi przekonaniami.

Ten program krok po kroku pomaga nam oczyścić naszą przestrzeń z tego, co zagraca nam dostanie się do własnej duszy. Prowadzi nas za rękę małymi lub większymi (tylko od nas zależy, jakie tempo pracy wybierzemy) krokami przez oczyszczanie naszego myślenia, emocji, strachów (czyli cieni) po oczyszczanie ciała.

Na koniec życzę Tobie takiego uczucia, jakie mi dał program Soul Coachingu.

I zamieszczam linki do webinarów, o których wspominałam wcześniej 🙂

Webinar Emigracja Jest Kobietą z Celestyną Osiak cz. 1. 

Webinar Emigracja Jest Kobietą z Celestyną Osiak cz. 2.

Pamiętaj, że każdy ma swoją historię, która wpływa na potrzeby i percepcję. Dlatego każdy ma swoją subiektywną opinię. I to jest ok.

Jeśli masz jakieś pytania, zawsze możesz do mnie napisać 🙂