STARE ZDJĘCIA.

z Brak komentarzy

Jakiś czas temu oglądałam stare zdjęcia. 

W zadzie nie takie stare, bo z ostatnich pięciu lat.

Na tych zdjęciach jest ON. Niby taki jak na co dzień, ale trochę chudszy no i młodszy. 

Jest i ONA. Trochę mniejsza, drobniejsza. Na większości już nie bobo, bo stoi stabilnie na dwóch nogach. Często się uśmiecha, a na kilku podgryza kabel od ładowarki. Teraz to widzę wyraźnie, że od zawsze miała skłonność do żartów i figli i nie było w tym cienia złych intencji… Jak mogłam się gniewać na dziecko, które po prostu było ciekawe świata? 

Jestem i JA. Na tych z Irlandii wyglądam młodziej i szczuplej. I choć nie powiem że weselej, to jest we mnie więcej życia niż na tych sprzed dwóch lat zrobionych na wakacjach w Hiszpanii. Pamiętam jak zakładałam kolczyki i pierścionek aby się ozdobić, a zapomniałam się uśmiechnąć i mam minę, jakby ktoś oślepił mnie latarką. 

 

Stare zdjęcia

Stare zdjęcia mają swój urok. 

Zawierają w sobie pakiet emocji, które niczym pluskwy mogą odżyć po latach. 

Przez moment znów czuję każdą z tamtych chwil. 

Pamiętam dokładnie jak siedziałam na balkonie patrząc od czasu do czasu na morze. W tle grała muzyka, popijałam domowej roboty pinacoladę i pisałam wiersze. 

A tam w delfinarium ONA była zdezorientowana. Nic dziwnego. Małe dziecko, tłum ludzi, nowa sytuacja… Można zrozumieć, że rozglądała się na boki zamiast patrzeć przed siebie i czekać spokojnie na delfiny.

Prawdziwa magia. 

Patrząc na zdjęcie potrafię nagle zrozumieć coś co do tej pory było nie do pojęcia. Tamte chwile wypełnione po brzegi tęsknotami za tym co minęło… Podszyte pretensjami i złością… Niedoceniane. Lecz tamte uczucia z czasem okazały się być tylko pianą na morzu życia. W którego głębi kryło się prawdziwe szczęście.

Lecz nie sposób wejść dwa razy do tej samej rzeki. Nawet jeśli co sił w rękach i nogach będzie się próbowało płynąć pod prąd. 

I tak na prawdę nie ma to sensu… 

Skoro każdego dnia robię nowe zdjęcia. 

Na tych najnowszych uśmiecham się od ucha do ucha. Choć czasem zapominam włożyć kolczyki dla ozdoby… 😉 

A Ty?

Lubisz oglądać stare zdjęcia? 

Co czujesz gdy widzisz na nich siebie i bliskich?

Chciałabyś czasem cofnąć czas? 

Chcesz otrzymać powiadomienie o nowym tekście?

Oraz link do niepublikowanych tekstów, które są dostępne tylko dla Czytelniczek LISTÓW?

ZAPISZ SIĘ NA LISTĘ (tu). 

Czujesz, że ten tekst poruszył coś w Tobie?

Śmiało, podziel się nim. Skorzystaj z poniższych przycisków lub wyślij link do tekstu komuś, kogo znasz. :*

Jeśli chcesz o tym porozmawiać, napisz komentarz lub email do mnie .

Lubisz czytać listy?